Siedzisz w domu. Sama, znowu. Twój chłopak Seth, z którym mieszkasz od pół roku, wyszedł z kolegami. Nie odbiera telefonu, nie odpisuje. Martwisz się coraz bardziej. Wiesz, że nie może pić za dużo. Wierzysz, że właśnie wraca do domu i nie śmierdzi alkoholem. Ktoś przekręca zamek w drzwiach, to on, więc wychodzisz mu naprzeciwko.
-[T.I] -szepcze- przepraszam, skarbie. Josh (przyjaciel Seth'a) ma problemy i musiał się wygadać.
-Dzwoniłam, martwiłam się. Zwykłe przepraszam nie wystarczy, Seth.- jesteś bliska łez, więc biegniesz na górę do waszego pokoju. Zamknęłaś drzwi na klucz, więc Seth nie ma jak wejść. Stoi pod drzwiami.
-Proszę, [T.I] otwórz. Wiem, że ciągle zawodzę i nie jestem Twoim księciem, nie spełniam Twoich marzeń i nie masz ze mną jak w raju, ale cholernie Cię kocham. Wiecznie popełniam błędy, a Ty pomagasz mi. Jesteś idealna, wspaniała i robisz najlepsze naleśniki- smutno się zaśmiał.- Kochanie, mogę Cię przytulić? Otwórz.
Za pierwszym razem, kiedy się przytuliliście, zapytał czy może. Wydaje ci się to urocze. Podchodzisz do drzwi i otwierasz. Nagle przed Tobą ukazuje się opalona twarz Twojego mężczyzny. Widzisz w jego oczach ból, strach mieszany z miłością. Bez słowa przytula Cię najmocniej jak potrafi.
-Seth?
-Hm?
-Zgniatasz mi płuca- śmiejesz się lekko i całujesz delikatnie usta chłopaka.
-Za karę zrób mi kakao i pooglądaj ze mną jakiś film- pokazałaś mu język.
-Już się robi, księżniczko-puścił ci oczko i pobiegł.
Leżałaś na kanapie i piłaś kakałko. Seth poszedł wybrać film i przynieść koc. Przyszedł, tyle że bez koszulki.
-Seeeeeeth..... -zakryłaś oczy.
-Co się stało?-zapytał zdezorientowany.
-Jak ja się skupię na filmie mając u boku takiego seksownego mężczyznę?
Oglądaliście film, a potem, gdy zasypialiście, Seth obiecał, że postara się mimo pracy spędzać z Tobą więcej wieczorów.
______________________________________
Może być? :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz